Gadowski: Komorowski się skompromitował
„W demokratycznym kraju ta sprawa zakończyłaby karierę Bronisława Komorowskiego”.
Stefczyk.info: Jak Pan ocenia przesłuchanie prezydenta Bronisława Komorowskiego w procesie m.in. Wojciecha Sumlińskiego? Co te zeznania pokazały Polakom?
Witold Gadowski: To przesłuchanie obnażyło przede wszystkim żenujące oblicze głównych polskich mediów. Okazało się, że nie są to media, tylko tuby propagandowe. A pracują w nich produkty „dziennikarzopodobne”. To pokazał Michał Rachoń, który za pomocą telefonu komórkowego umożliwił opinii publicznej zapoznanie się z zeznaniami prezydenta Komorowskiego. To jest pewien promyk nadziei, pokazujący, że coś się da. Kto chce, to wie, co Komorowski powiedział i jak się zachowywał. Większość jednak bazuje na wiadomościach podawanych przez tuby propagandowe.
O czym to świadczy?
Mamy największy kryzys mediów od 1989 roku. W mediach panuje cenzura o bardzo PRLowskim charakterze.
Może największe stacje telewizyjne uznały, że zeznania prezydenta są nieciekawe?
Głównym mediom ktoś zakazał zajmowania się tym tematem. Dysponenci zakazali nagłaśniania i pokazywania tego przesłuchania, ponieważ na tym przesłuchaniu prezydent Komorowski kompromitował się, nie tylko jako mąż stanu, którym nigdy nie był, ale również jako zwykły człowiek, który nie może w mojej ocenie aspirować nawet do bycia przyzwoitym.