Feusette: Tusktanic tonie!



To spotkanie dwóch wielkości było oczywiście zamierzone i pozwoliło na ten wielki sukces...
Dzień dobry, wilkomen end gudmorning, serdecznie witamy państwa na naszym statku, który wyrusza właśnie w wielką podróż dookoła świata, takiego świata, jaki znamy od ośmiu lat. Na początek jesteśmy państwu winni kilka podstawowych informacji o tej jednostce pływającej, która stanowi jednocześnie zbiór jednostek płynących w głównym nurcie. Najpierw może o nazwie statku, która - jak przeczytaliście zapewne podczas wchodzenia na pokład – brzmi „Tusktanic”. Otóż wzięła się ona z połączenia nazwiska naszego duchowego patrona z nazwą najsłynniejszego statku w historii. To spotkanie dwóch wielkości było oczywiście zamierzone i pozwoliło na ten wielki sukces, o którym za chwilę, a który najkrócej zawrzeć można w jednym słowie: płyniemy, kochani....
- rozpoczyna swój felieton Krzysztof Feusette.